Pociski dla Ukrainy. Przydacz o... Murańskim

Dodano:
Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Źródło: Mikołaj Bujak / KPRP
Polska przekazała Ukrainie pociski do systemu Patriot. Marcin Przydacz mówił nawet o "odstąpieniu kolejki" w fabrykach. – Na pewno nie był moim źródłem Jacek Murański, postać znana – powiedział szef BPM.

Informację o pociskach potwierdził szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak zaznaczył, Warszawa podjęła tę decyzję na prośbę NATO. Sprawa przekazania Ukrainie pocisków do systemu Patriot budzi olbrzymie emocje.

– Polska znajduje się w grupie sześciu użytkowników systemu Patriot z rakietami PAC-3 w NATO. Na wniosek i prośbę sekretarza generalnego NATO, dowództwa sił amerykańskich w Europie oraz dowódcy sił połączonych i amerykańskich w Europie, generała Grynkiewicza, po przeprowadzeniu konsultacji z grupą użytkowników podjęto decyzję o donacji pocisków Patriot – poinformował wicepremier.

– Według moich informacji jest jeszcze tak, że rząd odstąpił kolejkę w amerykańskich fabrykach – przekazał w ubiegłym tygodniu szef BPM Marcin Przydacz.

Przydacz: Zbyt daleko poszła polityka rządu wobec Ukrainy

Do swojej wypowiedzi Przydacz odniósł się w poniedziałek na antenie Polsat News.

– Na pewno nie był moim źródłem Jacek Murański, postać znana – powiedział prezydencki minister. – Ja takie informacje otrzymałem z Biura Bezpieczeństwa Narodowego, tak, BBN wskazywał na informacje, że Polska wypadła z kolejki na skutek różnego rodzaju przetasowań – dodał.

Jak podkreślił szef Biura Polityki Międzynarodowej, wspomniane informacje otrzymał "z polskiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego". – I w oparciu o te informacje mówiłem to, co mówiłem i w tym zakresie nie zmieniam swojego zdania. Uważam rzeczywiście, że zbyt daleko poszła ta polityka dzisiaj rządu polskiego wobec Ukrainy – zaznaczył Marcin Przydacz.

Szef BPM: Po stronie Ukrainy nie widać chęci obniżenia temperatury

Prezydencki minister odniósł się również do napiętych relacji między Polską a Ukrainą.

– Niech skończy strona ukraińska z gloryfikowaniem zbrodniarzy, jestem przekonany, że to spowoduje obniżenie napięcia i wtedy rzeczywiście, jeżeli ktokolwiek będzie używał takiej silnie antyukraińskiej karty, nie będzie miał jakiegokolwiek posłuchu w Polsce – powiedział Przydacz.

– Byłem w kontakcie z ministrem Sybihą, byłem też w kontakcie z ministrem Budanowem, rzeczywiście nie widać po stronie ukraińskiej jakiejkolwiek chęci obniżenia tej temperatury – przyznał szef BPM.

Źródło: Polsat News / TVP Info, 300polityka.pl, DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...